Ni z tego ni z owego mam zachciankę przedstawić Wam anime o nazwie... Suzumiya Haruhi no Yuutsu, znane także jako Melancholia Haruhi Suzumiya. Zapowiada się na miłą notkę coś troszeczkę podobną do recenzji.
Ah to życie wydaje się monotonne. W dzień dzień robimy to samo, śpimy, wstajemy, zjadamy coś, idziemy do szkoły lub to pracy i mamy chwilę wolnego czasu co często przeznaczamy na jakieś tam sprawy. Jesteśmy tylko kropką w oceanie ludzi. I jak tu być widocznym? - tak właśnie myśli nasza Haruhi. Na obrazkach wydaje się miłą i sympatyczną osobą, niczym nie różniącą się od innych nastolatek. Jeśli tak myślicie jesteście w błędzie!
Dziewczyna ta bardzo chce być inna, nie lubi normalności. Haruhi wieży w kosmitów i podróżniczki w czasie, espery i sztucznych ludzi. Wydaje się to trochę... bardzo dziwne. Haruhi nie ma żadnych przyjaciółek, a wszyscy uważają ją za dziwaczkę. Dziewczyny z jej klasy wiele razy próbowały się do niej zbliżyć, a chłopcy - jak to chłopcy, za wszelką cenę chcieli mieć taką dziewczynę. Po wielu próbach odpuścili sobie.

Haruhi wyróżnia się spośród innych dziewczyn nie tylko swoim zachowaniem ale także urodą, jest wysportowana i zawsze postawi na swoje.
Wydawało się - o następna nudna komedia szkolna. W rzeczywistości anime to jest inne. Główna bohaterka w 100% różni się od innych głównych bohaterów, bohaterek z anime. Jest to niebanalny wymysł autora, a warto dodać że anime jest na podstawie serii książek Nagaru Tanigawy. Po za Haruhi jest jeszcze Mikuru, Yuki, Kyon, Asakura, Itsuki, Tsuruya o których powiem jeszcze parę słów.
Haruhi wielokrotnie zapisywała się do różnych klubów, jednak żaden jej nie odpowiadał. Kyon nieświadomie podsunął jej pomysł założenia własnego klubu - Brygady SOS. Haruhi założyła klub i wraz z Mikuru, Yuki, Itsukim i Kyonem do niego uczęszczali. Każda z tych osób miała własne zadanie.

Haruhi była rzecz jasna szefem i kreatorka zwariowanych pomysłów.
Mikuru była słodką maskotką z dużymi piersiami.
Yuki... no nie wiem co napisać.
Kyon zajmował się papierkową robotą i chronieniem Mikuru przed Haruhi i jej molestowaniem.
Istuki był nowym tajemniczym uczniem co czyniło klub niezwykły.
Brygada SOS miała się zajmować różnymi dziwnymi zjawiskami, ale trudno by grupa nastolatków znalazła jakieś dziwactwa. I teraz przypomniała mi się bajka Scooby Doo, gdzie się ruszą tam upiory. Brygada SOS miała raczej kłopoty z tym. Trzeba było pogodzić się z rzeczywistością, żadni kosmici ani Bóg wie co nie istnieje. Haruhi jednak się nie poddawała.
Nawet jak w tym anime jest coś takiego nie oznacza że jest nudne. Haruhi osobiście przykuła mnie do monitora tymi swoimi wygłupami, przebieranie się za króliczki, molestowanie Mikuru, a najbardziej rozbawiło mnie w tym anime ciągłe zamykanie drzwi od klubu przez Haruhi, tak by żadna osoba nie uciekła, a Haruhi spokojnie mogła ich "torturować". Nawet jeżeli przeżywają tortury zawsze wracają do klubu. Mikuru jakoś przeżywa ciągłe dotykanie jej piersi. Haruhi jest tak zabawną osobą że trudno się przy niej nudzić. Ma takie wystrzałowe pomysły, wyłudzenie komputera w bardzo ciekawy sposób. Chyba nie istnieje taka osoba która nie chciała by być Haruhi.

Kreska tego anime jest bardzo ładna i przejrzysta, przyjemna dla oka. Anime jest przeogromnie zabawne, jednak jest tu jeden minus, a mówię o tej przebajerowanej fabule, bo jak to się mówi "Albo rybki albo akwarium". Tu mamy i rybki i akwarium. Czasami bywają tajemnicze sceny, a Haruhi sama nie wie czego chce. Jednak nadal tym wielkim plusem pozostanie Haruhi Suzumiya.

Miło znaleźć jeszcze jednego Haruhistę!
OdpowiedzUsuńAve xD!
OdpowiedzUsuń